poniedziałek, 28 grudnia 2015

Sztuka (Nie)pełosprawnych - Rozmowa Izy Czarneckiej-Walickiej z Karoliną Wiktor dla magazynu NeuroPozytywni nr 4/2015

praca Ivety Pilarowej
http://www.dox.cz/cs/galerie-detail/iveta-pilarova-stafeta?gallery=399&photo=7104

Iza Czarnecka-Walicka
Artyści niepełnosprawni bywają traktowani jako pewien fenomen na pograniczu rehabilitacji
i sztuki. Ich dzieła oceniane są przez pryzmat funkcjonowania fizycznego, co jest stygmatyzacją.
O tym, czym jest sztuka niepełnosprawnych rozmawiamy z Karolina Wiktor, artystką, animatorką społeczną i kuratorką konferencji i warsztatów "Kultura i Neuronauka"odbywającą się w Zachęcie.
KW: Pierwsza i najważniejsza rzecz - sztuka musi być obiektywnie dobra. Dobra to znaczy intelektualnie inspirująca, estetycznie wyzwalająca a moralnie służąca społeczeństwu.A jeśli jeszcze artysta jest sam niepełnosprawny i narracja jego sztuki to świat z perspektywy niepełnosprawności, to można wówczas mówić o sztuce niepełnosprawnych.Często jest ona ukierunkowana na rozwój społeczny i edukację nas wszystkich.
IC: Sztuka niepełnosprawnych jest jednak odbierana jako „gorsza sztuka” na granicy arteterapii.
Zupełnie się nie zgadzam z tezą - gorszej czy lepszej sztuki. Było i jest wielu artystów, którzy są niepełnosprawni i robią sztukę zupełnie oderwaną od swojej niekonieczności.Najlepszym przykładem dla mnie jest Stanisław Dróżdż, który choć bardzo niepełnosprawny, poszedł w zupełnie inną stronę, bo jego idea fix na sztukę była oderwana od niepełnosprawnościJednak w naszej historii i tak będzie jako osobą niepełnosprawna, bo tak właściwie było.
Ważne jest by zrozumieć, że każda sztuka zaczyna się od myśli i doświadczenia z nią związanego.
A zatem, jeśli wychodzisz z doświadczenia niepełnosprawności to masz pole które możesz uprawiać
i na nim mogą rodzić się pomysły i efekty tych pomysłów. Kiedyś wszystkim były potrzebne kategorie jak impresjonizm, kubizm, unizm.Wiesz dla kogo dziś są te określenia ? tak naprawdę dla odbiory
by zrozumieć i usystematyzować świat sztuki. Ludzie potrzebują oparcia w kategorii, a sztuka jeśli jest prawdziwa to zawsze wymknie się tym czy innym określeniom.
A co sadzisz o dziełach tzw. artystów malujących ustami?
Czy narzędzia w postaci dłoni są najbardziej odpowiednie do malowania? Potrzeba kreacji dla wielu jest bezcenna więc, jeśli nagle urywa mi obie ręceto dlaczego mam rezygnować z malowania ?
Czy osoby, które uczą się na nowo pisać, powinny zrezygnować z twórczej pisaniny ? Twórczość jest wynikiem różnych wypadkowych.
Wobec tego traktujmy te inne narzędzia (usta) jako narzędzia, a nie jako specjalny wyróżnik podnoszący wartość obiektu.Wtedy sztuka się broni jako sztuka, nie musi się podpierać czymś poza dziełem.

Wracamy zatem do pierwszego zdania, sztuka musi być dobra. Musi za sobą twórcę, jego historię, inspirację np. w niepełnosprawności, rozumienie filozofii , historii, techniki i to wszystko wpływa na jakość i wartość obiektu sztuki. Według mnie czas obrazka na ścianie się skończył,artyści jak i odbiorcy wymagają dziś wiedzy ale też uwrażliwienia na szczegół i szczerość komunikatu.
I sztuka niepełnosprawnych ma ten potencjał. 

czwartek, 1 października 2015

Pomysł na spotkania z Kulturą i Neuronauką w całej Polsce )))) zapraszam do współpracy ))))



Projekt Kultura i Neuronauka zaczął się kilka lat temu choć pod zupełnie inną nazwą.
Początkowo opierał się na prostej formie bloga, gdzie opisywałam świat krainy Afazji z jej klimatem i architekturą
 www.afazja.blogspot.com . Z czasem komunikat przybrał konkretne ramy, o których opowiedziałam podczas mowy w trakcie Ted'exu w grudniu 2013 roku pt. "Wołgą przez Afazję i kilka kroków dalej": youtu.be/XdH0esFiEXk, YouTube w kanale TEDxTalks. Wówczas, pierwszy raz nakreśliłam ramy swojego planu na akcję społeczną , nastawioną na poszerzanie wiedzy o chorobach neurologicznych. 

Udało się skonstruować Konferencję i Warsztaty Kultura i Neuronauka przy współpracy wielu przychylny 
osób i instytucji jak Zachęta, Obywatele Nauki, EduAkcja, studenci warszawskiej ASP. Co ważne, udało się wydać poemat wizualny "Wołgą przez Afazję" wyd. Zachęta Narodowa Galeria Sztuki & Korporacja "HA'art" .

Konferencja odbyła się 25 października w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki , wraz z konferencją odbywały się warsztaty dla dzieci i nauczycieli. Odzew był tak dłuży że zrozumiałam,jak to istotny ruch 
na rzecz przeciwdziałania wykluczeniu. Na podstawie własnego przypadku udowadniam, że pęknięcie tętniaka w lewej półkuli mózgu, udar niedokrwienny i przebyta afazja sensoryczna nie jest wyrokiem .
Mało tego można a nawet należy pomagać w rozwoju i powrocie do sprawności innych.

Dlatego chciałabym organizować dwudniowe spotkania w różnych domach kultury na terenie całej polski. W pierwszym dniu chcę rozmawiać o książce poemacie wizualnym i rozumieniu języka na nowo odkrytego
 oraz poezji wizualnej jako ciekawym i trochę zapomnianym sposobie kreacji artystycznej. Ale również sposobie na wyjścia z okrutnej niepełnosprawności....
W drugim dniu natomiast chciałabym przeprowadzić warsztaty z osobami dziedziny projektowania ergonomicznego, neurologopedów, rehabilitantów.
Będziemy chcieli przybliżyć tą niesprawność, porozmawiać o możliwościach pomocy i usprawnienia życia afazjan i ich opiekunów.

Na podstawie swojego doświadczenia oraz wywiadów które przeprowadziłam, wiem jak nie zbędne są takie spotkania . Przybliżenie dysfunkcji jaką jest afazja oraz zrozumienie, że bez chęci dialogu wszyscy okazujemy się niesprawni i ograniczeni mentalnie. 

Osoby, instytucje zainteresowane pomysłem , chcące zrorganizować spotkania proszę o kontakt ----  na maila - konferecja@gmail.com lub na facebook'u - Konferencja Kultura i Neuronauka ,,,,

wtorek, 22 września 2015

Zastawiając się nad KiN ,,,,

Zastanawiając się nad Kultura i Neuronauka, uświadomiłam sobie jak społecznie użyteczny jest to projekt ---- nie dla mojej czy twojej ambicji  lub tymczasowego splendoru ---- bo to zbyt błahe i słabe,,,, a zatem dlaczego ? Bo przybliża nas ---- ludzi chorych neurologicznie do świata realnego, w którym istniejmy ale czasem dla wielu bardzo  niepozornie,,,,dla naszych bliskich, którzy bywają, jak my bezradni wobec braku empatii lekarzy , niewiedzy "przysłowiowej pani w sklepie" lub "wujka przy stole".... warto wreszcie, oswoić niesprawność, oswoić każdą niewiedzę bo to daje możliwość rozwoju ---- wszystkich ))))
Dlatego ,,,, chciałabym organizować dwudniowe spotkania w różnych domach kultury na terenie całej polski.... w pierwszym dniu chcę rozmawiać o książce poemacie wizualnym i rozumieniu języka na nowo odkrytego oraz poezji wizualnej jako ciekawym i trochę zapomnianym sposobie kreacji artystycznej.... w drugim dniu natomiast chciałabym przeprowadzić warsztaty z osobami dziedziny projektowania ergonomicznego, neurologopedów, rehabilitantów.... będziemy chcieli przybliżyć tą niesprawność, porozmawiać o możliwościach pomocy i usprawnienia życia afazjan i ich opiekunów.... 
Związku z tym ,zaczynamy od Konina - 13-14 listopada, gdzie się urodziłam i gdzie wracałam do realu )))) więcej informacji już za kilka dni )))) 

niedziela, 15 lutego 2015

)) będzie zwyczajnie miło was zobaczyć ))






Poemat poezji wizualnej opisujący podróż przez wyobrażeniową krainę Afazji. To swoisty przewodnik po kraju, którego zostałam obywatelem – nagle i bez ostrzenia ,,,, ,,,, Jednak nie o wiwisekcje tu chodzi, tylko o zrozumienie choroby, która dotyka bardzo wielu ---- bo udar jest chorobą cywilizacyjną , a udar lewostronny zabiera wszystkie kody komunikacji, które znamy ---- dlatego od szlaczków poprzez krzywe litery spróbowałam opisać swój nowy świat - świat Afazji, poczuć jej klimat i poznać jej architekturę . A nie poznałabym go gdyby nie tętniak moim mózgu i 2 dwa udary ,,,, Dziś mam 5 lata i nową perspektywę myślenia ,,,, Karolina Wiktor
 
zapraszam również na ---- 


http://www.zacheta.art.pl/article/view/2188/karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
oraz kilka recenzji
http://dofi.com.pl/wolga-przez-afazje-karolina-wiktor/
 http://www2.msib.pl/index.php/139-ciekawe-ksiazki/20168-karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
http://zblogowani.pl/wpis/329684/132-karolina-wiktor-wolga-przez-afazje