niedziela, 2 września 2012

poboczny park



do oswojonego kraju afazji wróciłam piechotą ,,,, i od razu skręciłam w poboczną ulice ,,,, każdy z nas czuje, że w pobocznym parku zbierają się bezdomne TOTEMY realu ,,,,
to totemy archipelagu cnót wszelakich z których najważniejszy to BOZIA ,,,, przysługuje jej największa ławka i nawet pobliski śmietnik ,,,, tylko BOZIA jest smutna bo tak wielu w nią nie wierzy ,,,, ale przynajmniej w tym kraju nikt o to nie pyta )))) może dlatego włączyła się w obieg prądowy i udaje, że jest „współczesną ikoną naścienną” ,,,,
nieopodal prawda z kłamstwem grają w monopol ,,,, to wszystko na oczach pijanych cnót głównych i pobocznych ,,,,
a na trawie sztuka z muzami obżera się tanią kiełbasą )))) pewne jest, że dobrze się bawią ))))

posiedzę tam trochę ,,,, posłucham patrząc ,,,, i pójdę dalej

Jose James - Park Bench People, 3'55