sobota, 26 czerwca 2010

)*( zaliczenie logopedii )*(

Proste historie o "Samotnym mężczyźnie" mają to do siebie, że są urokliwe i wycisną ostatnią łzę z człowieka. Dlatego nie dajcie się zwariować tej szczególnej gejowskiej miłości,,,, bo to nie jest clou - to bardzo dobry film o bólu po stracie miłości,,,,

,,,,Na tym należałoby skończyć,,,, (jak zawsze ,,hihihi,, coś więcej ????

To jest film z półki  - "bardzo chce go jeszcze raz zobaczyć - najlepiej - natychmiast" - dlaczego ???? bo proste historie oprócz prostoty mają ogromny ładunek prawdy w szczegółach, podtekstach i symbolu, a które najczęściej przegapiamy,,,,

a w formalnie ???? dźwięk filmu to majstersztyk---- i nie chodzi bynajmniej o muzykę ---- począwszy od dzwonka do domu a skończywszy na dialogu wewnętrznym głównego bohatera,,,, Cała warstwa abstrakcyjnych dźwięków jest powalająca  ,,,, 


i to wszystko razem, jest czyste ,,,,   

Przypisy i fanty do/z afazji  

tytuł: Samotny mężczyzna 
reżyser: Tom Ford  
główna rola - Colin Firth 
zdjęcia:Eduard Grau   
na podstawie: Christopher Isherwood (powieść) 
dystrybucja: Gutek Film

Brak komentarzy: